– Ale to nie jest moja praca, Kencie – odpowiadam, czując, jak moja dolna warga zaczyna lekko drżeć z powodu smutku. Smutku, którego, jak sądzę, od jakiegoś czasu w pełni nie dopuszczałam do siebie. Bo byłam… podekscytowana? Niektórymi zmianami w moim życiu i w moim związku? Ale jeśli naprawdę zastanowię się nad tym, co one właściwie oznaczają… nie jestem pewna, czy cokolwiek się zmieniło.
– Jeste






