Kent śmieje się i popycha mnie w stronę tyłu pojazdu, mówiąc kilka słów po włosku do kierowcy, podczas gdy kilka naszych walizek zostaje załadowanych do vana razem z nami – tylko te osobiste rzeczy, które chcieliśmy mieć przy sobie. Reszta – cały nasz dobytek, ubrania, nawet te wszystkie rzeczy dla dziecka, które kupiła mi Natalia – zostanie dostarczona później, razem z końmi.
Gdy jesteśmy got






