Późnym popołudniem leżę przy basenie, łapiąc ostatnie promienie słońca. Kent jest w kuchni, gotując dla nas wszystkich kolację. Zaoferowałam pomoc, ale natychmiast mnie wygonił, mrucząc coś po włosku o tym, że jestem bezużyteczna w kuchni – a przynajmniej tak przetłumaczył mi to Daniel.
Ale hej, kimże jestem, by protestować, gdy mój chłopak chce przygotować wyśmienitą ucztę dla rodziny i zabra






