A ja? Cóż...
Jednak wszystkie te myśli zostają wymazane z mojego umysłu, gdy drzewa ustępują miejsca widokowi, a przed nami wyrasta największy, najwspanialszy dom, jaki kiedykolwiek widziałam. Moja szczęka autentycznie opada, gdy wpatruję się w coś, co jest doprawdy pałacem wzniesionym z żółtego kamienia, zwieńczonym szerokim dachem z terakoty. Kwitnące pnącza oplatają go zewsząd, wspinając si






