Daniel powoli kręci głową, kładąc dłoń na ramieniu Alessiego. – Nie wiemy, gdzie jest tata – mówi głosem przepełnionym żalem. Zerka na mnie, a ja podchodzę do jego boku, ponownie pod wrażeniem tego, jak dobrym aktorem potrafi być Daniel. Obejmuję męża w pasie, mając nadzieję, że wygląda to na pocieszający gest.
– Co? – pyta zszokowany Alessi, patrząc to na jedno, to na drugie z nas.
– Wyjech






