– To nie ma znaczenia – warczy Kent, podchodząc do mojego boku. – Liczy się to, że Fay zapłaciła wystarczająco dużo – umowa jest zakończona. Przyjąłeś Victorię Thompson – jest teraz w twojej władzy. Jeśli uważałeś ją za niewystarczający zamiennik Monako, powinieneś był ją odesłać…
– To nie tak działa, chłopcze! – rzuca ostro Bianci, pochylając się do przodu, by napotkać gniewne spojrzenie Kent






