Kiedy Maliyah się obudziła i zobaczyła mnie siedzącą w salonie, w jej oczach pojawił się cień zaskoczenia.
– Laurel, nie wyjechałaś? – zapytała Maliyah.
Uśmiechnęłam się i podeszłam do Maliyah. Delikatnie potargałam jej włosy i powiedziałam: – Pojechałam do szpitala i wróciłam.
– Ciocia Yvette w porządku? – zapytała cicho Maliyah.
Skinęłam głową. – Jesteś głodna? Chodźmy coś zjeść.
Maliyah po






