— Panno Adams, nie spodziewałam się pani tutaj. Wygląda na to, że przeznaczenie znowu nas łączy — powiedziała Samantha.
Usta Angeli wykrzywiły się w pogardliwym uśmiechu. Odburknęła bez ogródek:
— Panno Harvey, żartuje pani? Nifelheim to takie małe miasto. Często się spotykamy.
Poza tym ten sklep jest mój. Często tu przychodzę. Z wieloma osobami łączy mnie przeznaczenie. Poza tym, nie pytałam pani






