Alex podniósł rękę i dotknął mojego czoła, a w jego oczach pojawił się cień niezadowolenia. – Na przyszłość nie musisz udawać słabej przy mnie. Nie musisz niczego udowadniać, raniąc się – to twoje ciało.
Wpatrywałam się w Alexa przede mną, a w mojej piersi ścisnął się niepokój. Jednocześnie rozlało się po mnie ciepło – ciepło, którego nie czułam od dawna, a pochodziło od obcej osoby.
Alex skinął m






