Po kolacji Alex odwiózł mnie do siebie.
Przez całą drogę nie powiedział ani słowa, trzymając oczy zamknięte i odpoczywając. Naprawdę wyglądał na wyczerpanego.
Skoro nie mówił, w końcu poczułam, jak napięcie opuszcza moją pierś.
– Panie Herrera, witamy z powrotem – przywitał nas Hector ciepłym uśmiechem, otwierając drzwi. Spojrzał na mnie, a potem cicho powiedział: – Kuchnia przygotowała owsiank






