Na wieść o odpowiedzi Javiera przeszył mnie dreszcz.
Jako godzinę śmierci Angeli odnotowano 17:20, a istniało duże prawdopodobieństwo, że ostatni telefon, jaki odebrała, był od Javiera. W tamtym czasie prowadziła samochód.
Ale po wypadku policja nie znalazła telefonu Angeli w samochodzie. Wtedy nie zwracałam na to większej uwagi.
"Laurel, co się dzieje?" – znowu usłyszałam głos Javiera w telefonie






