Alex spojrzał na mnie wymownie i skinął głową w milczeniu.
– Masz tu pieniądze. – Podałem mu czek.
Bez chwili wahania schował go do kieszeni.
Jego reakcja mnie usatysfakcjonowała.
Nie miał wyboru, musiał przyjąć te pieniądze. Gdyby tego nie zrobił, cała rodzina Herrera uznałaby, że jestem jego oczkiem w głowie, które rozpieszcza ponad miarę.
Innego dnia pewnie pozwoliłby mi samej rozporządzać tą s






