Leah patrzyła na mnie z triumfalnym błyskiem w oku, jakby żywiła do mnie głęboką nienawiść. Śmierć mojej matki była dla niej powodem do radości.
Wreszcie zrozumiałam, że zło tkwi w niej głęboko, jest wręcz wrodzone.
Wpatrywałam się w nią. Szczerze mówiąc, od samego początku nie znosiłam jej aroganckiego i protekcjonalnego spojrzenia.
Patrzyła na innych z góry, jakby ludzie od niej "gorsi" nie zasł






