Byłam oszołomiona, słysząc słowa "prawo rodzinne".
Nie spodziewałam się, że Lena, zaraz po moim przybyciu do posiadłości Herrera, od razu zechce wytoczyć mi proces.
W tym momencie kątem oka dostrzegłam zaskoczenie na twarzy Austina, które szybko ustąpiło miejsca lodowatemu uśmieszkowi. Patrzył na mnie z wyraźną satysfakcją.
Jednak Sophina stanęła przede mną, z wyrazem czujności na twarzy, obserwuj






