Po odłożeniu słuchawki od Ivana, nie spodziewałam się telefonu od Kailyn z propozycją spotkania. Wcale nie miałam na to ochoty.
Kiedy już miałam się rozłączyć, jej ostry, prowokacyjny głos wystrzelił z telefonu niczym zatruta strzała: "Laurel, nie chciałaś wrócić do rodziny Parks? Boisz się ze mną spotkać?"
W tonie Kailyn aż kipiała pogarda.
Ścisnęłam mocno telefon, aż zbielały mi knykcie. Odparła






