Ledwo wyszliśmy na próg, gdy przeszywliwy krzyk rozdarł powietrze, a fala paniki wstrząsnęła moją piersią. Zimny dreszcz przeszył mi kręgosłup, ogarnęło mnie złe przeczucie.
Wprowadziłam pospiesznie Zachary'ego z powrotem do domu, a tam u stóp schodów leżała Kailyn. Włosy miała w nieładzie, zasłaniały jej twarz, a na czole widniała szpetna rana. Wyglądała okropnie.
Twarz Melody pobladła, gdy rzuci






