Nie naciskałam, słysząc odpowiedź Alexa. Jego słowa przestały mieć znaczenie. Dalsze drążenie tematu tylko by mnie upokorzyło.
Alex nigdy nie chciał tego dziecka. Wręcz przeciwnie, wydał niemałe pieniądze, by się go pozbyć.
– Pani Foster, podoba się pani tutaj? – Zwróciłam się do Bailee z ciepłym uśmiechem w głosie.
– Tak – odparła, choć w jej oczach na moment pojawiło się zakłopotanie, gdy na mni






