Spojrzałam na jego piękną twarz i odparłam bez wahania: „Oczywiście, że tak. Lepiej znajdź w sobie siłę, żeby wstać”.
„A gdyby twój mąż musiał wybierać między kalectwem a bankructwem? Co byś wybrała?” – dopytywał Alex, nie ustępując.
„Wybrałabym bogatego męża, który nie jest kaleką” – odparłam spokojnie.
„Jesteś naprawdę bezwzględna” – westchnął cicho, choć na jego twarzy wciąż malował się łagodny






