Spojrzałam na Yaegera, który usnął na łóżku, i bezradnie westchnęłam. Gdyby to była inna kobieta, już dawno ktoś by ją poderwał.
Zastanawiałam się, jak ten facet w ogóle przeżył tyle lat. Chyba nigdy nie tknął alkoholu.
Ale z drugiej strony, cała ta posiadłość, Honeydew, należy do niego. Pewnie pochodzi z jakiejś prominentnej rodziny i nikt go nie zmusza do picia.
Chociaż nigdy nie słyszałam o żad






