Prawie wyplułam piwo, które przed chwilą wypiłam. Udając, że nie rozumiem, co ma na myśli, zapytałam z sarkazmem: "Najpierw muszę znaleźć kandydata."
Odpowiedział bez wahania: "W takim razie wybierz mnie."
Z udanym szokiem uniosłam brwi, po czym upiłam kolejny łyk i przekornie zauważyłam: "To nie przejdzie. Jak ja, zwykła dziewczyna, mogłabym być godna młodego dziedzica rodu Dueslerów?"
Yaeger zam






