Nie mogłam powstrzymać uśmiechu, słysząc słowa Javiera. Powiedziałam łagodnie: – Właściwie, to on sam ma swoje problemy.
Na twarzy Javiera pojawił się cień. – Laurel, czy ty naprawdę lubisz Alexa?
Jego głos był lodowaty. Zaskoczona, westchnęłam cicho. Prawda była taka, że nie lubiłam go aż tak bardzo.
Gdyby to chodziło o mnie, pewnie nie poświęciłabym życia, by osłonić go przed kulą. Nie był całym






