Miała niewinną, delikatną twarz, ale serce – czarne i podłe.
Wpatrywałam się w stojącą przede mną dziewczynkę. „Mówisz, że cię zgwałcił?” – zapytałam łagodnie.
„Tak, on... on chciał mnie zgwałcić!” – odparła żałośnie.
Jednak brakowało jej pewności w głosie, to było aż nazbyt oczywiste.
Javier, który dotąd milczał, warknął z lodowatym wyrazem twarzy: „Przestań pieprzyć”.
Odwróciłam się gwałtownie i






