– Nie. Musiałeś odkryć coś naprawdę ważnego, skoro próbują cię powstrzymać. – Na twarzy Marvina momentalnie pojawił się cień.
– Marvin, pracujesz nad tą sprawą zwłok wyłowionych z rzeki? – Javier wbił w niego zaciekawione spojrzenie.
– Albo próbują cię uciszyć, bo na bieżąco informujesz mnie o postępach – dodałem cicho.
Na te słowa Marvin gwałtownie się odwrócił.
Spojrzeliśmy sobie w oczy, milcząc






