Ogarnęły mnie wątpliwości. Nie mogłam pojąć, jak ktoś tak kompetentny jak Alex mógłby czuć się zagrożony przez Bailee. Jedyne, co przychodziło mi do głowy, to że wykorzystuje jego kontuzjowaną nogę, żeby nim manipulować.
Kiedy już miałam przekroczyć próg szpitalnej sali, usłyszałam dobiegający z wnętrza głos Bailee.
– Alex, przemyślałeś moją propozycję?
Zesztywniałam z zaskoczenia.
Bailee nie dawa






