Javier zmarszczył czoło, a jego twarz wyrażała pomieszanie i niedowierzanie. Wpatrywał się we mnie z intensywną ciekawością w oczach. – Po prostu nie rozumiem – powiedział, a w jego głosie drżało zmieszanie i frustracja. – Dlaczego Adamsowie mieliby ukrywać śmierć Angeli? Przecież była z ich rodziny.
Wzięłam głęboki oddech, starając się zachować spokój. – To sprawa Adamsów – odparłam, spuszczając






