– Pani Parks, przyszła pani coś naprawić? – zapytała młoda pielęgniarka z łagodnym uśmiechem, widząc mnie wchodzącą do działu kosmetycznego.
Skinęłam lekko głową, mimowolnie dotykając palcami wyraźnej blizny na szyi.
Ta rana od noża omal mnie nie zabiła. Choć niezbyt głęboka, oszpeciła mi szyję.
W dziale kosmetycznym spędziłam prawie pół godziny. Po zabiegu odwróciłam się i ruszyłam prosto do wind






