Niewielu pojawiło się na pogrzebie Brady'ego.
Szedłem za Marvinem, a wzrok błądził mi po zebranych, aż zatrzymał się na postaci Josephine Backer stojącej przed domem pogrzebowym.
Wydawała się chuda i krucha, jakby lada podmuch miał ją przewrócić. Biło od niej dojmujące wyczerpanie.
Chudy chłopiec, stojący obok Josephine, schował się za jej plecami. Zaczerwienione, opuchnięte oczy co chwila kierowa






