Huk! Strzał rozniósł się echem w martwej ciszy. Zanim zdążyłam zareagować, Liam wystrzelił jak czarny piorun, pędząc w moją stronę z prędkością światła.
Jego ruchy były tak błyskawiczne, że zarejestrowałam tylko smugę czerni, a potem poczułam jego ciężar, który powalił mnie na ziemię.
"Liam, ty..." Oczy otworzyły mi się szeroko z szoku, a słowa uwięzły w gardle, gdy zobaczyłam, jak krew rozkwita n






