„Laurel, zejdź na dół, zjedz trochę owsianki. Dorothy gotowała ją dla ciebie przez dwie godziny. Wszystko w porządku?” Na twarzy Sophiny malowała się troska, a jej wzrok wbijał się we mnie, wyczuwając rzadki cień strachu w mojej ekspresji.
Pokręciłam głową i potarłam zaspane oczy, czując się wytrącona z równowagi. Nie zdawałam sobie sprawy, że przymknęłam oczy tylko na moment, a minęły całe dwie g






