Baza z zewnątrz nie wygląda na wiele – kilka przysadzistych budynków za ogrodzeniem z drutu, okna, które nigdy nie pokazują niczego prawdziwego. Ale Penny sztywnieje w sekundzie, gdy się zbliżamy; prostuje się, splata dłonie na kolanach.
To co innego niż świat, który zna. W tych bramach nie ma ciepła. Nie ma miękkości w betonie ani stali.
Tylko zasady. Tylko ciężar.
Zwalniamy do toczenia się przy






