Mój umysł nie zwolnił, odkąd przeszliśmy przez próg.
Głos Nighta wciąż odbija się echem z tyłu mojej czaszki, wyciągnięty ze starych wspomnień i słów, które po sobie zostawił. W klatce piersiowej czuję ucisk, jakby moje płuca próbowały utrzymać to wszystko w środku — winę, ból, tę cholerną bezradność.
Ale obok mnie Penny jest cicha.
Delikatna.
*Obecna*.
Jej ciało jest wtulone łagodnie w róg kanapy






