Pierwszą rzeczą, którą zauważam, jest pościel.
Miękka. Ciężka. Luksusowa w ten leniwy, zapadający się sposób. Kołdra jest ciepła, owinięta wokół moich nagich nóg jak chmury i aksamit. Przeciągam się pod nią i wydaję z siebie ciche westchnienie. Boże, wiedziałam, że zestaw, który wybraliśmy kilka tygodni temu, był dobry, ale to? To niebo. Powinnam była nalegać, żebyśmy wypróbowali go w noc zakupu.






