– Masz dobry instynkt, kochanie.
Głos starszej kobiety wyrywa mnie z zamyślenia. Odwracam się, by na nią spojrzeć — jest opatulona w długi czarny płaszcz, siwe loki wetknięte pod aksamitny kapelusz, uśmiech łagodny, a oczy ciepłe w sposób, który bierze się z przetrwania całego życia złamanych serc.
– Słucham? – mówię, nie do końca pewna, do czego nawiązuje.
Kiwa do mnie głową, po czym przechyla br






