Perspektywa Clairessy
W domu z trudem skupiałam się na pracy na laptopie, bo natarczywy głos Jess zza moich pleców ciągle mnie rozpraszał. Zacisnęłam szczękę, mocniej ściskając długopis w palcach, wpatrując się w ekran, odmawiając zwracania na nią uwagi.
– Claire, wiesz, że nie dam ci spokojnie pracować, dopóki wszystkiego nie wyśpiewasz… Nie wróciłaś wczoraj na noc. To może oznaczać tylko jedno






