Perspektywa Clairessy
Jess wpatrywała się we mnie tak, jak to robiła zawsze, gdy próbowała skłonić mnie do mówienia – brwi lekko uniesione, ręce skrzyżowane, czekała. Odkąd tu przybyłam, chodziłam nerwowo po jej salonie, próbując uspokoić burzę szalejącą we mnie.
Nagle stanęłam i odwróciłam się do niej. „Adrian oficjalnie postradał rozum.”
Jej brwi zmarszczyły się. „Claire… Nie rozumiem. Dlacze






