Perspektywa Gabriela
Bas dudnił przez ściany loży VIP, głośny i chaotyczny – jak myśli kotłujące się w mojej głowie. Siedziałem na skórzanej kanapie, z szklanką whisky w dłoni, otoczony ciałami poruszającymi się w rytm pulsującej muzyki.
Dziewczyny ocierały się o rury – potrząsając biodrami, każda z nich robiła wszystko, by zwrócić moją uwagę. Właściciel najwyraźniej usłyszał, że jestem w budynk






