Perspektywa Gabriela
Wciąż tam stała – wściekła, ze złamanym sercem, uparta jak zawsze – a ja nie mogłem na nią nawet spojrzeć bez uczucia, jakbym rozdzielał się na dwoje.
Nie tak miało być. Nie obudziłem się z myślą, że będę człowiekiem zmuszającym ją do jakiegoś pokręconego kompromisu. Nigdy nie planowałem machać jej marzeniem przed nosem jak przynętą, tylko po to, żeby zmusić ją do zrobienia te






