Punkt widzenia Clairessy
Ledwo mogłam oddychać – a co dopiero myśleć – pędząc po schodach.
Każdy nerw w moim ciele płonął, mrowił i brzęczał od sposobu, w jaki Gabriel przygwoździł mnie do ściany, jakbym była jego własnością.
Przez moment… pozwoliłam mu na to.
Nie – ja go chciałam.
Jego żar, jego zapach, ciężar jego ciała przyciśniętego do mojego… Wyobrażałam to sobie setki razy, może więcej.
A te






