Perspektywa Clairessy
Mój telefon zawibrował.
Jess: Jestem na zewnątrz.
Na zewnątrz? Zamrugałam, marszcząc brwi. Na zewnątrz gdzie? W ogóle nie mówiła, że ma zamiar mnie odwiedzić.
Kolejne powiadomienie.
Jess: Pod drzwiami.
Zerwałam się z łóżka, mrugając, jakbym źle odczytała wiadomość. Ona tu jest? Teraz?
Co do diabła?
Chwytając za telefon, natychmiast wybrałam numer. "Jess?!"
Jej głos dobiegł z






