Perspektywa Gabriela
Prawie powstrzymałem Clairessę, chwytając ją za rękę, ale to zwróciłoby na nas zbyt dużą uwagę. Zbyt wiele oczu już nas obserwowało.
Więc skinąłem raz głową, ledwo zauważalnie, i pozwoliłem jej odejść.
– Do zobaczenia później – powiedziała, lekko machając, gdy podążyła za Randolph’em i Lisą w tłum.
I tak po prostu zostałem sam, z Adrianem po jednej stronie i Angelique po drugi






