POV Gabriela
Cholera jasna!
Zerwałem się na równe nogi. – Jakim cudem się tu dostałaś?
Otworzyła usta, żeby coś powiedzieć, ale uciszyłem ją stanowczym gestem i wcisnąłem przycisk interkomu. Byłem o dwie sekundy od wybuchu na Tems.
Fala wściekłości przebiegła mi po żyłach.
Wtedy Angelique zrobiła krok naprzód, z rękami uniesionymi w ten miękki, manipulacyjny sposób, którego zawsze używała, gdy cze






