Perspektywa Clairessy
Strach, jakiego nigdy dotąd nie zaznałam, owładnął mną, wyciskając powietrze z płuc. Przez moment myśl była prosta i brutalna – to moja wina. Nigdy nie powinnam lekceważyć gróźb Marca.
Powinnam była posłuchać ostrzeżeń Gabriela dotyczących mojego bezpieczeństwa i zostać z ochroną, a nie wymykać się z Adrianem. Upartość ma swoją cenę, a teraz za nią płacę.
Nigdy, nawet w najgo






