Vladimir:
Zmarszczyłem brwi, wchodząc do celi, w której miałem zamknąć Scarlett, i znajdując trzech martwych mężczyzn na ziemi.
Zapach krwi wypełnił moje nozdrza, a ja spojrzałem groźnie na dwóch ochroniarzy, którzy stali dwa kroki od jej celi, unikając zbliżania się do niej, jakby była samą zarazą.
– Co tu się, kurwa, dzieje? – zapytałem, wpatrując się w dwóch mężczyzn, którzy potrząsnęli głowami






