Scarlett:
– Co się dzieje? – zapytałam Netanyi, która ciągnęła mnie w stronę sypialni.
Jej oczy napotkały moje i uśmiechnęła się.
– Twój mąż idzie po ciebie – powiedziała, a ja zmarszczyłam brwi, zdezorientowana. – Podsłuchałam Vladimira wściekającego się, jak to możliwe, że udało mu się uciec. Cóż, powiedzmy, że on i inni są w drodze.
– Jakim cudem?
– W kwaterach służby na tym terenie można wiele






