Scarlett:
Nie wiedziałam, dlaczego zgodziłam się na tę kolację, ani dlaczego w ogóle tam szłam.
To nie tak, że byłam winna cokolwiek Władimirowi. A jednak stałam przed drzwiami jadalni, moje serce waliło o żebra. Mój umysł był zamglony gniewem, a jego zuchwałe zaproszenia i upór doprowadzały mnie do szału. Wiedziałam, że nie chodziło tylko o kolację. To był kolejny ruch w jego grze, grze, której n






