Alexander:
Cisza w moim gabinecie była dusząca, a jedynym dźwiękiem było ciche skrobanie pióra po mapie, gdy kreśliłem i wykreślałem kolejny potencjalny plan.
Każdy pomysł wydawał mi się porażką, tak samo jak poprzedni. Scarlett była z nim i każda sekunda, którą spędzała z Władimirem, była o jedną sekundę za długa, była sekundą, w której pragnąłem tylko sprowadzić ją z powrotem.
Zaciskałem dłoń na






