Scarlett:
W momencie, gdy opuściłam pokój Władimira, poczułam ciężar jego słów przylegający do mnie niczym druga skóra, zmuszając mnie do wypuszczenia powietrza, którego nawet nie byłam świadoma, że wstrzymuję.
Szłam cicho, odmawiając, by wątpliwości, które próbował zaszczepić w moim umyśle, zapuściły korzenie. Chciał zrobić ze mnie głupią, ale nie zamierzałam mu na to pozwolić; nie był człowiekie






