Władimir:
Scarlett stała przy oknie, jej wzrok utkwiony był w widoku na zewnątrz. Choć wątpiłem, by naprawdę cokolwiek widziała, wiedziałem, że robiła wszystko, co w jej mocy, by mnie unikać. Jej postawa była wyzywająca, ale wiedziałem, że w jej pancerzu są pęknięcia. Zawsze je znajdowałem. Zawsze przez nie przenikałem.
Ciszę wokół nas wypełniał jedynie trzask ognia w kominku. Poza tym w pokoju pa






