"Nie możesz mówić poważnie," zapytała Emma, równie oszołomiona jak ja.
Czułam, jak moje serce wali jak oszalałe. Panika zacisnęła się w mojej piersi, utrudniając mi oddychanie. Jeśli myślałam, że porwanie nas przez Ronny'ego, albo Reapera, jak mu tam, było złe, to się myliłam, bo to, co planował, było o wiele gorsze.
"Och, jak najbardziej. Twój ojciec nie powinien był ze mną zadzierać, podobnie






