"Nie wierzę, że właśnie to powiedziałaś o tacie!"
"Tym lepiej dla mnie, bo gówno mnie obchodzi, co o tym myślisz" – warknęłam.
Czy ona nie może po prostu siedzieć cicho i pozwolić mi się skupić? Z każdą chwilą, gdy nie jestem wolna, mój niepokój narasta jeszcze bardziej.
Mierzy mnie wzrokiem, ale milczy. Wypuszczam z ulgą powietrze. Teraz mogę się skupić na uwolnieniu rąk. Jeśli mi się to uda,






